Miłe Panie, ten post jest dla Was.

Zapra­szamy dam­ską część fanek wake’a na pierw­szy camp dla dziew­czyn!

Wia­domo w dam­skim gro­nie, ni­gdy nie ma czasu na nudę. Jed­nak, żeby jesz­cze pod­krę­cić Wasz wyjazd, ekipa Wake­Campu przy­go­to­wała cały pakiet atrak­cji i kon­kur­sów. Czyste szaleństwo, lecz spo­tkamy się w jed­nym naj­waż­niej­szym celu, jakim jest – wake.

Pod czuj­nym okiem naszych przy­stoj­nych i zawsze śpie­szą­cych z pomocą – instruk­to­rów, będzie­cie pły­wać, bawić się i plot­ko­wać do bia­łego rana. Przy­go­to­wa­li­śmy dla Was rów­nież testy sprzętu, a desek będzie od wyboru do koloru.

Zad­bamy o Wasze ciała i tu do wyboru macie relaks w base­nie lub wyma­ga­jące zaję­cia fizyczne. Ważna rzecz, pod­czas Cam­p’u Lip­stick on board, nasz magik foto­graf będzie robił zdję­cia. Pamię­taj­cie o pięk­nym uśmie­chu i maki­jażu wodo­od­por­nym.

Mówiąc o wodzie. Pod­czas cam­p’u przede wszyst­kim chcemy zaszcze­pić w Was zajawkę do wake’a. Zapewne w dam­skim gro­nie będzie przy­jem­niej sta­wiać pierw­sze kroki na desce. Prób i ide­al­nych prze­jaz­dów będzie­cie miały – masę – bo dzien­nie przez 7 h, wyciąg jest tylko do Waszej dys­po­zy­cji (nasi

instruk­to­rzy też).

Zaczy­namy wiel­kie odli­cza­nie do pierw­szego cam­p’u tylko dla dziew­czyn! Pakuj­cie sur­fer­skie, boho ubra­nia i widzimy się na Lip­stick on board.

#girl­spo­wer #jo­in­the­adven­ture #wa­ke­camp


Wracamy w wielkim stylu ze świeżutką stroną www – WakeCampu! Oddajemy w Wasze ręce, projekt nad którym spędziliśmy długieee godziny. Wszystko to by w jeszcze lepszym wydaniu zaprezentować Wam naszą ofertę wyjazdową, morze atrakcji i zakładkę aktualności … Tak! To tu będziemy pisać o wszystkim, co wydarzyło się na wyjazdach i campach. Nie raz wspomnimy o nowościach ze świata wake i poczynaniach naszych zawodników.

Halo halo, pamiętajcie o naszym Instagramie. Zapraszamy do obserwowania strony @wakecamp i Stories, gdzie przeprowadzamy pełną relację z życia WakeCampu.
Piątka i do zobaczenia na wodzie.
#jointheadventure #wakecamp #wakecamppl


Oglądając filmy lub zdjęcia zawodowych wakeborderów – myślicie, ten sport jest nie dla mnie. Zbyt niebezpieczny, a do tego strach przed pierwszym kontaktem z wyciągiem. Właśnie do tego całe to nazewnictwo… Nic bardziej mylnego! Wake jest dla wszystkich, a my mamy na to twarde dowody.

Przyjęła się teoria, że sporty ekstremalne są tylko dla nielicznych. Zapomnijcie o tym! Przekonamy Was, że wake jest dla wszystkich, a pierwszy udany wjazd na box’a będzie niezapomniany. Najważniejsze jest to, że w tym sporcie nie liczy się Wasza waga, wiek lub kondycja fizyczna, tylko determinacja.

Wolimy przyjemności od herosów

Zastanawiacie się, kiedy ostatni raz byliście na siłowni, a awaria winy przyprawia Was o zawał serca? Myślicie, że sporty ekstremalne są tylko dla wybranych? Nic z tych rzeczy! Chcemy Was przekonać, że wake jest dla wszystkich. Nie musicie mieć kondycji herosa, ponieważ po stanięciu na desce będziecie ciągnięci przez wyciąg. Jak złapiecie zajawkę, to kondycja z czasem wyrobi się sama. Martwicie się, jak zaprezentujecie się w piance? Spokojnie! Możecie założyć kolorowego tank topa, który zasłoni wszelkie niedoskonałości.

Akcent na ekipę

Przeraża Was grupa osób siedzących na brzegu, którzy patrzą na poczynania inny w wodzie? Zapewniamy, że u nas wszyscy, którzy będą siedzieć przy wyciągu, będą się przekrzykiwać z poradami, żeby Wam pomóc #sztosekipa. Wszyscy kiedyś zaczynaliśmy i pamiętamy, jakie to było stresujące. Nasza ekipa będzie Was wspierać i motywować do kolejnego złapania za drążek aż po pierwsze próby wjazdu na kickera.

Kiedy zacząć?

Najlepszym momentem na rozpoczęcie przygody z wake’m jest lato. Warto skorzystać z tzw. campu, gdzie podzieleni na grupy zaczniecie naukę lub doszlifujecie poszczególne ewolucje. Wake łączy, więc będzie okazja do poznania fajnych ludzi z zajawkami do wspólnego pływania.

Ejj ejj a kask!

Safety first – czyli zawsze pamiętajcie o swoim bezpieczeństwie. Sporty ekstremalne wymagają od początkujących osób odpowiedniego wyposażenia. Mamy tu na myśli kask, który nie tylko zadba o Wasze bezpieczeństwo, a do tego może też być stylowy. Do lamusa odeszły już kaski w stylu orzeszków, bo do wyboru mamy całą masę kolorowych modeli. Ważna jest też kamizelka asekuracyjna – tu można szaleć ze wzorami, z czego ucieszy się damska część wake ochotniczek. Zapisując się na kurs, dostaniecie również deskę. Wraz we wzrostem umiejętności będą się one zmieniać, o czym napiszemy w kolejnym poście.

To co? Nie ma co czekać, wake nie taki straszny. Zapisujcie się na zajęcia i mamy nadzieję, że niebawem wspólnie zbijemy piątki na wodzie.